IX. I finally found my feelings

Dochodziła godzina 10.00. Miasto tętniło życiem, za to Bestia nadal słodko chrapał w swojej błękitnej pościeli. Spałby dalej, gdyby nie próbował przewrócić się na drugi bok przy okazji uderzając głową w coś twardego. Wspaniały początek dnia, nie ma co.
Kiedy Logan otrząsnął się po ciosie, ujrzał na swoim łóżku jakąś grubą książkę. Gdy przypomniał sobie czyja to książka, trochę się przeraził. Przecież wczorajszy wieczór spędził z największym molem książkowym świata. To na pewno były zaklęcia Raven. BB musiał przechwycić je przez przypadek, podczas powrotu do swojej sypialni, gdy zmęczenie dawało już o sobie znać. Chłopak chwycił jakieś pierwsze lepsze spodnie i nie zakładając koszulki udał się oddać zgubę przyjaciółce.
Lekko zapukał i wszedł. Rae ostro na niego spojrzała, więc zaczął od razu się tłumaczyć. Nastolatka grzecznie podziękowała, zabrała księgę i poprosiła kolegę, by usiadł.
- Po pierwsze – wyczarowała mu koszulkę – chyba nie zdążyłeś się ubrać. Po drugie, mamy trochę do pogadania.
Garfield spojrzał na nią pytającym wzrokiem.
- To, co się wczoraj stało, nigdy nie powinno się wydarzyć. Jesteśmy zbyt różni, by pozwolić sobie na coś takiego. Powinieneś celować w normalniejsze dziewczyny. Nie bierz tego do siebie – nie ty jesteś problemem. Ja nim jestem, zawsze nim byłam. – na ostatnich słowach głos Rachel trochę się łamał – sądzę, że lepiej będzie, jeśli teraz wyjdziesz.
Zrezygnowany Beast Boy wyciągnął bezradnie ręce, przeprosił i wrócił do swojego pokoju.
Gdy tylko drzwi się zasunęły, nastolatek oparł się o ścianę i opadł na podłogę, kładąc dłonie na twarzy. Wiedział, że ten dzień będzie dla niego wyjątkowo ciężki. Nie zdawał sobie sprawy, jak szybko można zakochać się w demonie i dopiero teraz zrozumiał, jakie to było nierozsądne. Czuł, że łzy lecą mu po policzkach – kto by pomyślał, że on, BESTIA, zakocha się w kimś tak łatwo? On, wieczny podrywacz? Chłopak poczuł, że stracił naprawdę coś bardzo ważnego, ale postanowił, że tak łatwo tego nie wypuści. Bestie szybko się nie poddają. Otrząsnął się trochę i spojrzał w lustro. Był doskonale świadomy tego, że nie będzie łatwo odzyskać zaufanie Raven – ale wiedział, że warto.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.