Notka specjalna #1 – From Robin’s side

Postanowiłam na 1000 (Mimo, że jest już ponad 1200) odwiedziny napisać pierwszą notkę specjalną – w tym wypadku będą to fragmenty z dziennika Robina. Nie wniesie to nic do fabuły, ale mam nadzieję, że taka jednorazowa odmiana się Wam spodoba, zwłaszcza, że ktoś prosił mnie o więcej Robina w moim opowiadaniu.

_____________________________________________________________________________________________________________

30.09, 22:45

Raven zniknęła. Nie wiem jak to się stało, ale czuje się za to odpowiedzialny. Co ze mnie za lider – członkini drużyny zostaje porwana a ja nie wiem co robić. Do tego Bestia rozpaczliwie poszukuje przyjaciółki i wyżywa się na nas. Szczególnie zabolało mnie jedno zdanie – „Gdyby to Gwiazdkę porwali to zachowałbyś się całkiem inaczej!”.
Kurczę, Gwiazdeczka to przecież moja dziewczyna, moje oczko w głowie, mój skarb. Gdyby jej się coś stało, w życiu bym sobie tego nie wybaczył. Chyba tylko dlatego nie dziwię się Bestii, mimo, że jego zachowanie wobec nas jest karygodne.
Wracając – na szczęście u Starfire wszystko w porządku. Zbliżają się powoli jej urodziny, muszę skombinować jakiś niebanalny prezent. Tak wyjątkowej osóbce nie wystarczy zwykła biżuteria czy perfumy.

03.10, 12.50

„Lisi spryt” to rzeczywiście dobry film, Batman miał rację – muszę częściej pożyczać od niego płyty i kasety.
Mało istotne, ważniejszy jest powrót, a raczej odwiedziny Raven. Tak po prostu weszła do wieży, chcąc pozostać niezauważoną, wydukała kilka słów i wyszła. Kurczę, nie wiem co w nią wstąpiło. Spakowała się i po prostu wyszła. Co zrobiliśmy nie tak? Biedny Bestia, znowu będzie sobie przez nią wypruwał flaki. A co jeśli to nie jej wina? Może ktoś ją do tego zmusił? Musimy się o tym jakoś dowiedzieć…

04.10, 15:20

Tak jak myślałem – Raven sama tego nie zaplanowała. Skoro nawet Bestia na to wpadł, staje się to oczywiste. Za chwilę wyruszymy na poszukiwania Tytanki, musimy ją tylko najpierw namierzyć, a to chwilę potrwa. Biedna Gwiazdeczka, tak przejęła się losem przyjaciółki… Staram się ją jakoś uspokoić, ale ledwo daję radę. Ona jest tak wrażliwa – to niesamowicie urocze i jednocześnie troszkę męczące. To kochane, że zawsze się o każdego martwi i dla każdego chce jak najlepiej, ale gdy dzieje się coś niedobrego, mój skarb zaczyna panikować i trudno okiełznać jej uczucia.
Czas na mnie, musimy odbić naszego demona.

06.10, 18:36

Ja już nic z tego nie rozumiem. Musiałem wszystko przetrawić zanim to tutaj zapisałem. Przebyliśmy pół Kuli Ziemskiej by Bestia stwierdził, że z Raven wszystko w porządku i możemy wracać bez niej. Pierwszą dziwną sytuacją było namierzenie jej komunikatora w domu naszych przyjaciół – Tytanów Wschodu. No okej, wsiedliśmy do odrzutowca i ruszyliśmy w ich stronę. Zielony siedział jak na szpilkach aż do końca podróży, a gdy wysiadł natychmiast rzucił się „na ratunek”. Wyszedł 3 minuty później z kamienną twarzą, po prostu usiadł na swoim fotelu i zakomunikował powrót. Coś tu jest nie tak, nie mogę tego tak zostawić.

10.10, 14:30

Raven wciąż nie ma z nami. Kontaktowałem się ze Zwinnym, na szczęście wszystko z demonką w porządku. Tylko dlaczego woli przebywać z nimi zamiast ze swoimi najbliższymi? Kurczę, naprawdę tu dzieje się coś dziwnego. Albo Rav już od dawna to planowała, albo stało się coś niezależnego od jej woli. Obstawiam to drugie, przecież nigdy nic nie wskazywało na to, że coś jest nie tak.

11.10, 16:20

Tylko tego brakowało. Skąd nagle Terra wzięła się w Jump City? I czego chce od Bestii?
Całe szczęście, że Raven wróciła. Nadal nie wiemy co się wydarzyło, ale ważne, że znów jest wśród swoich.
Najbardziej niepokoi mnie blondynka, jeszcze jej mało? Mało krzywd wyrządziła naszej drużynie? Szkoda mi Bestii, zaraz znowu wróci do niej a ona znów nim będzie pomiatać… psiakrew, mógłby dać sobie z nią spokój. Naiwny jest, wpuścił ją do swojego pokoju.

11.10, 17:18

No spójrzcie tylko – pomyliłem się. Na szczęście. Terra wyleciała z wieży szybciej niż przybyła. Nie wiem co tam się stało, ale dobrze, że Bestia do niej nie wrócił. Martwię się tylko o Raven, mam nadzieję, że wszystko z nią w porządku. Później spróbuję z nią porozmawiać. Idę do Gwiazdki, ostatnio strasznie ją zaniedbałem.

2 Komentarze

  1. dopiero teraz to zauważyłam, przeglądając twoje ilustracje, wpis super ;) w sumie co jakiś czas możesz pisać takie fragmenty, z perspektywy innych tytanów, coś mało cyborga w całym ff ;)

    • Dziękuję za opinię! Postaram się wtrącić pewien wątek z Cyborgiem, w sumie miałam zrobić to już wcześniej, ale nie wiedziałam jak to wkręcić zręcznie :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.