XXVIII. Are you feeling well?

- O, cześć…

- Co tak niemrawo?

- Nie spodziewaliśmy się dziś nikogo.

- To wpuścisz mnie czy nie?

Robin był bardzo zdezorientowany zaistniałą sytuacją. Machnął niespostrzeżenie ręką by ostrzec niczego nieświadomych przyjaciół w salonie. Dziewczyna niemal od razu walnęła się na sam środek kanapy.

- Co tam u Was, koledzy i koleżanki?

- Wszystko w porządku… chyba – wydukała zakłopotana Gwiazdka.

- A gdzie reszta?

- Znając życie w swoich pokojach.

- A więc tak to się teraz ma! Rozumiem. Zaraz wrócę. Lub nie.

Cyborg odetchnął z ulgą, Starfire zresztą też, natomiast Grayson sam nie wiedział czy dobrze zrobił wpuszczając gościa do wieży. Uspokoił się dopiero gdy usiadł i przytulił się do swojej dziewczyny. No trudno, jakoś to będzie.

Rozległo się stukanie do drzwi sypialni Beast Boy’a.

- Mogę?

- NAWET MI SIĘ NIE POKAZUJ NA OCZY! – odkrzyknął poznając przybysza po głosie.

- Dobra, dobra! Spokojniej trochę.

Oj nie, tym razem się nie poddam.

„puk puk”

- Kto to? – odezwała się wyrwana z medytacji demonka.

- Ktoś ciekawy.

- Konkretniej.

- A co jeśli nie?

- Nie drażnij mnie lepiej.

Drzwi uchyliły się, a Rachel natychmiast nasunęła na głowę kaptur. Spojrzała na próg i nie mogła uwierzyć w to, co widzi.

- Ty jeszcze masz czelność się tutaj pokazywać?

- Najwidoczniej. Czyżbyś miała coś przeciwko?

- Oczywiście, że tak.

- Udowodnić Ci, ze tak nie jest?

- Stąpasz po bardzo kruchym lodzie.

- Ojej, naprawdę?

Postać podeszła bliżej. Roth cofała się, dopóki jej plecy nie dotknęły ściany.

- Czy ty dobrze się czujesz? – warknęła.

- Jak najbardziej.

Raven poczuła na swoich ustach pocałunek. Na początku okropnie się wściekła, ale po chwili odwzajemniła go. Jeszcze niedawno nie wyobrażała sobie nawet dotykać nikogo oprócz Garfielda, a teraz całowała się z osobą, której szczerze nienawidzi. I wcale tego nie żałuje. Na razie.

- CHWILA!

Przerwała w końcu i odeszła kilka metrów.

- Czy ja właśnie…

- Tak, właśnie to zrobiłaś, Rae.

- Nie mów tak do mnie!

- Ojej, przepraszam… skarbie.

- PRZESTAŃ!

Młoda Tytanka runęła na ziemię, ale po chwili wstała jakby natchniona.

- Ty fałszywa, zdradliwa suko! Szczegółowo to sobie zaplanowałaś, prawda?!

- Ojej, Rae-Rae, jak ty mnie dobrze znasz – uśmiechnęła się złowieszczo dziewczyna.

- ZAMKNIJ SIĘ W KOŃCU! – nastolatka nie wytrzymała i z pomocą telekinezy cisnęła rywalką o ziemię.

- Tak sobie pogrywamy? Dobrze, skoro tego chcesz…

Ziemia zadrżała, a w powietrze uniosło się sporo różnych rozmiarów skał.

- Jesteś pewna, że tego chcesz?

Półdemonka odpowiedziała na to tylko porządnym ciosem czarną mocą.

- CO TUTAJ SIĘ U LICHA DZIEJE? – zareagował w końcu Robin.

__________________________________________________________________

Boże, co ja najlepszego robię.

5 Komentarze

  1. Też właśnie chciałabym wiedzieć o.O

    Czy to Tara? o.O

    Terra… Raven… Czy one… ?Czy ja dobrze myśle? O.o

    • Szczerze to też nie mam pojęcia co się właśnie wydarzyło haha
      Dodam, że rozwinie się to dość ciekawie XD
      I dziękuję :3

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.