Notka specjalna #2 – Raven’s memories

Narodziłam się w Azarath, krainie ciemności i smutku, niegdyś wspaniałym, rozwijającym się w zastraszającym tempie mieście. Na samym początku mojego istnienia zostałam naznaczona ciężkim piętnem – moim przeznaczeniem była pomoc w podbiciu wymiaru ziemskiego. Moja matka, Arella, została zmuszona do urodzenia przeklętego dziecka. Była zbyt młoda na macierzyństwo, ale w sumie nie musiała się tym przejmować – ja, jako owoc gwałtu, radziłam sobie sama od początku mojego żywota.

Mój „biologiczny” ojciec to bezwzględny, okrutny, intergalaktyczny demon. Podporządkował i zniszczył już wiele miejsc, łącznie z Azarathem – przepięknym miastem, które upadło po gwałcie Trygona na Arelli.

Kiedy nadszedł czas spełnienia przepowiedni, którą ujrzałam zaraz po narodzinach, moi przyjaciele nawet nie mieli o niej jakiegokolwiek pojęcia. Gdy jednak dowiedzieli się o niej, było już za późno. Wszystko wskazywało na to, że Ziemia zostanie opanowana przez najgorszego władcę we Wszechświecie.

Jednak wydarzył się cud. Wróżba się dopełniła, stałam się portalem dla mojego ojca. Otworzyłam na oścież drzwi dla zagłady naszego wymiaru.

Ale determinacja moich przyjaciół przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania. Owszem, przed końcową wyprawą oddałam im małą część swojej mocy, ale miało to na celu raczej podtrzymanie ich na duchu w ostatnich chwilach życia.

Młodzi Tytani nie poddają się łatwo, o tym wiemy, lecz żeby dokonać rzeczy takiej jakiej dokonali Gwiazdka, Cyborg, Bestia i Robin, trzeba być naprawdę odważnym. Tylko dzięki nim nasza planeta nadal egzystuje, a ja oddycham, żyję!

Mimo, że czasem mamy siebie nawzajem naprawdę dosyć, to kochamy się, wspieramy jak prawdziwa rodzina.

Rodzina, której nigdy nie miałam.

4 Komentarze

  1. Aż mi się smutno zrobiło… wspomnienie tego co przeżyła… To jest mega smutne… mam łzy w oczach… nie wiem czy to dobrze. Na dodatek ten ostatni rysunek…. teraz to się łzy cisną do oczu. To takie słodkie…
    Możesz częściej rzucać jakieś fajne rysunki tytanów ^^

    • Jejku, to w sumie super, że jednak masz te łzy w oczach. To oznacza, że jakoś udało mi się wcisnąć w to trochę emocji, poruszyć Waszymi serduszkami. Cieszę się bardzo, że osiągnęłam zamierzony cel, mam nadzieję, że notka się spodobała!
      Postaram się niedługo zrobić zdjęcia moich wszystkich tytanicznych rysunków i je tu powrzucać:)

      Buziaki!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.