XLV. Why are you never hearing me?

Na początku wpisu chcialabym Was tylko ostrzec, że znajdują się w nim delikatne elementy +18.
__________________________

Hotel był naprawdę ładnie urządzony. Białe ściany absolutnie nie wyglądały szpitalnie, ten zimny, czysty kolor dopełniały idealnie dobrane, fioletowe dodatki. Wszędzie pełno dywanów,  chodniczków, bieżników, lejących się zasłonek i wszechobecnych babilotów poustawianych na parapetach i regałach. Zewsząd gapiły się na ludzi jakieś wydziwnione koty,  słonie (ponoć przynoszące szczęście) i inne przedstawione w plastiku, metalu i drewnie zwierzęta.  Obsługa również nie pozostawiała nic do życzenia – recepcjonistki, kamerdynerzy i inni pracownicy zachowywali się bardzo miło i sprawiali wrażenie naprawdę sympatycznych. Aż szkoda, że w każdej instytucji, czy pensjonacie właśnie, nie spotyka się takiej elity.
Wracając do naszej pary: Bestia już obskoczył wszystkie restauracje w budynku, skrytykował kucharza jednej z nich za brak wegańskich dań… Gdyby nie Rae, rzuciłby się także na szefa kuchni baru sushi. No cóż,  taki juz jego urok. Dziewczyna natomiast przejrzała już całą bibliotekę i wypożyczyła kilka książek, oglądnęła wszystkie wiszące w Bellaviście obrazy i zapoznała się z cennikiem SPA. Beast Boy wiedzial już gdzie spędzi sobotę.

Nastolatkowie błąkali się tak bezcelowo przez jakiś czas, aż postanowili usiąść na ławce przy hotelowym ogrodzie liliowym. Widok kwiatów zachwycał oczy, a zapach otulał nos na tyle mocno, że nie przeszkodziłby mu nawet bestiowy cichacz. Brr, lepiej o tym nie myślmy. Skupmy się na tym, że słońce dziś wyjątkowo ślicznie rzuca promienie na rośliny. Lilie pną się tutaj w górę niczym bluszcz po balkonach. Raven skomentowała to,  na co BB odrzekł tylko, że w sumie to trochę zgłodniał. Demonka przewróciła oczami i razem ze swoim chłopcem udała się do jednej z knajp bardzo przyjaznej weganom. W sali znajdowało się kilka osób. Garfield postanowil zamówić falafele z hummusem i risotto, a swojej dziewczynie zaproponował kotleciki z buraczków z kaszą jęczmienną i sosem pomidorowym. Rachel zgodziła się i złożyła zamówienie. Kelner odszedł, by wrócić po 20 minutach z obiema porcjami, życzyć smacznego i odejść z powrotem w czeluście tajemniczej kuchni.

- Jak ci smakuje? – zaciekawił się zielony maczając falafela w hummusie.

- Jest wspaniale, Bestio. – ucięła.

Resztę czasu w samej restauracji spędzili w milczeniu. Po zjedzeniu Azarathka już chciała prosić o rachunek, gdy chłopak przypomniał jej o wykupionym całodziennym wyżywieniu. Roth tylko puknęła się w czoło i wyszła razem ze swoją drugą połówką.

Wynajęty pokój wyglądał naprawdę urokliwie. Mimo białej bazy jak w większej części całego hotelu, ciepła dodawały ciemne, masywne firanki z pluszowymi sztorami, monumentalne wrecz wezgłowie łóżka i fioletowe dodatki.

Dochodzila godzina 21. Jak to tak szybko minęło? Nieważne,  ważne,  że czas ten nie został zmarnowany. Rav oświadczyła, że idzie wziąć prysznic. Logan niby ją słuchał,  przytaknął, a tak naprawdę zajmował się ogarnianiem smartTV’ka. Osiemnastolatka wzięła więc ręczniki, świeżą bieliznę i koszulkę nocną i weszła do łazienki. Uwolniła spięte w króciutki kucyk włosy,  ściągnęła ubrania i stojąc jeszcze w staniku i majtkach zmyła z twarzy dzienny makijaż. Ledwo zdążyła zetrzeć kreski z powiek, gdy drzwi otworzył zdezorientowany Beast Boy.

- Ojejku, przepraszam cię – zakłopotał się – jakoś wypadło mi z głowy,  że tu jesteś. Rany, jak ty pięknie wygladasz…

- Przecież dosłownie przed chwilą mówiłam ci, że idę wziąć prysznic, głupku – oplotła się wokół szyi chłopaka-  Dlaczego mnie nigdy nie słuchasz?

- No… Nie wiem… Jakoś tak wyszło… – jąkał się. Czuł tylko jak jego serce przyspieszyło i nogi zaczynają odmawiać mu posłuszeństwa. Rae czuła to i z małą pomocą telekinezy zdjęła z chłopaka t-shirt.

- Ty też lepiej wygladasz tak.

Garfield drżącymi rękoma odpiął spodnie i zsunął je z ciała.

- Wydaje mi się,  że mi też przyda się prysznic.

- Całkiem niegłupio myślisz. Każdy powinien codziennie się myć.

- Racja! Tylko po co marnować wodę dwa razy na tą samą czynność…

Kąciki ust uniosły się subtelnie na bladej twarzy. Trzymając się za ręce para wgramoliła się do  kabiny prysznicowej. Oboje zabawnie krzyknęli czując na sobie chłód pierwszej wody. Gdy jednak została już ustawiona odpowiednia temperatura, Beast Boy przyłączył tryb „zwykły” na „górny” i odstawił słuchawkę na wieszak.

- To w sumie trochę jakby całować się w deszczu – zauważył dobierając się do warg swojej dziewczyny. Poczuł zaraz jak ona rozpina biustonosz i przerzuca go przez klamkę szklanych drzwi, żeby następnie wtulić się w niego.

- Bardzo cię kocham,  Bestio. – szepnęła – naprawdę cię kocham.

- Ja ciebie tez, skarbie – uniósł ją  za uda i wyszedł z kabiny z nią w rękach. Nie wycierając się nawet przeniósł się do pomieszczenia sypialnego i położył ją delikatnie na ogromnym łóżku,  ściągając koronkowe figi z jej bioder. Ona nie powstrzymywała go. Czuła, że to ten moment. Zamknęła oczy i poczuła w sobie swojego mężczyznę. Poczuła jego ciepło, jego każdą emocję, jego bicie serca. Przyjemność przeplatała się z nieskończoną miłością. Bestia wczuł się w partnerkę. Bez słów wiedział,  że to właśnie teraz powinno się wydarzyć. Spełniał jednocześnie siebie i swoją kobietę,  z czego cieszył się chyba najbardziej. Przekonał się właśnie, że ta noc będzie najlepszą w jego życiu.

 

9 Komentarze

    • Naprawdę? O rany, cieszę się, że się podoba! Bardzo się starałam, żeby to nie było… Zbyt mocne, czy coś.

  1. Bosz, jakie to jest piękne *.*
    Pierwszy raz się tu pojawiam, ale obserwuję Cię już od dawna.
    Czytam wszystko po kolei. I naprawdę mogę powiedzieć tylko jedno: Kocham to ♥ ♥
    Na ogół wchodzę tu codziennie, co parę godzin, żeby móc jak najszybciej przeczytać kolejną notatkę, so…
    Czekam niecierpliwie na next ^^

  2. OMG jestem ich wielką fanką i uwielbiam twoje fanfic <3 jesteś najlepszą blogerką jaką czytałam. Liczę na więcej i więcej bo się nie mogę doczekać :D
    Ps. BBRae 4ever <3 <3 <3

  3. OMG..
    Oni są taaakcy cute! *.* *.* *.*
    Twoje fanfic są najlepsze nigdy jeszcze się tak nie wciągnęłam w… jakikolwiek blog . <
    Ps. BBRae 4ever <3 <3 <3

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.