XLVII. Take your butt, Beast Boy.

Przepraszam, że tak krótko.

* – to prawda!

____________________________________________________________________

- Co ty tam tyle robisz?

- Ubieram się, no! Poczekaj, już wychodzę.

- Bestio, zamówiliśmy masaże na dwunastą, zaraz się spóźnimy.

- Dobra, już idę.

Beast Boy przerzucił sobie zielony ręcznik przez ramię i nareszcie opuścił łazienkę, do której natychmiast wbiła Raven. Musiała jeszcze wysuszyć włosy i ubrać się, a była już 11:45.
Garfield usiadł na skraju idealnie posłanego łóżka i patrzył na swoją dziewczynę przez otwarte drzwi. Rae stała z głową w dół, gdyż uważała, że jeśli strumień powietrza płynie na wiszące luźno włosy z dołu, to nabierają one objętości.* Zielony nie znał się na tym, więc bardziej niż na suszarce skupił się na ciele demonki. Zapatrzył się na nie tak, że aż podskoczył na dźwięk zamykania śnieżnobiałych, połyskujących drzwi łazienkowych.

- Rusz tyłek, Bestio, bo naprawdę się spóźnimy. – warknęła nieco poirytowana Azarathka.

- Co? Aaa, tak. Idę, idę. – zdezorientował się jeszcze bardziej Logan, wstał i zakluczył pokój.

Najśmieszniejszy chyba był wzrok osób widzących BBRae razem. Ot co – zielony chłopak i blada jak ściana, fioletowowłosa dziewczyna, dobrali się jak nic. Oni sami czasem się nawet z tego śmiali.

W sali masażowej czekało już dwóch wykwalifikowanych profesjonalistów. Rav speszyła się nieco na ich widok, ale po namowach Bestii zrelaksowała się i położyła wygodnie na stole do masażu, a jej chłopiec obok. Nie żałowali tego, o nie. Masażyści naprawdę się… starali? Ciężko wyczuć. Pewnie po prostu mają fach w rękach.

Masaże, gorące kamienie, bicze szkockie, kąpiele błotne… Trochę się tego uzbierało. Relaks i odprężenie. Cały dzień tylko dla własnych ciał. Rachel spojrzała na zegarek i trochę się przeraziła – dochodziła już osiemnasta… Upomniała więc swojego chłopaka, że czas wracać. Beastie nieco posmutniał, ale nie sprzeciwił się. Po chwili oboje byli już po kolacji.

Zegar wybił dziewiętnastą, gdy nastolatkowie usłyszeli pukanie do drzwi.

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.